sobota, 6 marca 2021

"Zodiaki. Generacja" Magdalena Kucenty | Wyd. Uroboros

Sesja się skończyła, więc można wracać do czytania i oceniania książek. Czas egzaminów i intensywnej nauki spowodowały, że przez dobry miesiąc nie miałam czasu na czytanie tekstów innych, aniżeli naukowe artykuły. Teraz, gdy w końcu „wróciłam” do książek, los chciał, że trafiłam na lekturę, o której, mówiąc wprost, nie mam pojęcia, co teraz napisać. Nie dlatego, że nie wiem, co o niej myśleć, ale dlatego, że nie wiem, o czym w ogóle napisać. W przypadku "Zodiaków" Magdaleny Kucenty ciężko znaleźć jakikolwiek punkt zaczepienia, aby stworzyć sensowną, miarodajną recenzję. Książka, o której zamierzam bowiem opowiedzieć, jest chaotyczna i pozbawiona choćby szczątkowych opisów, które pomogłyby czytelnikowi zobrazować sobie opisywany przez autorkę świat. Bohaterowie, choć na swój sposób oryginalni, nie przykuwają uwagi, są pozbawieni charyzmy. Niemniej jednak zacznijmy od początku…

poniedziałek, 4 stycznia 2021

"Kraina zeszłorocznych choinek" J. Szarańska | Wyd. Czwarta Strona

Nadszedł czas na ostatnią książkę świąteczną w tym roku (a właściwie w te święta, mamy już w końcu nowy rok). Wisienką na torcie została w tym wypadku „Kraina zeszłorocznych choinek” Joanny Szarańskiej. I wiecie co? To była tak pyszna wisienka, że chciałabym dostać kolejną!

niedziela, 3 stycznia 2021

"Blask choinki" A. Lis | Wyd. Czwarta Strona

Przyznaję, że po lekturze „Zapachu goździków”, a więc wcześniejszej świątecznej książki autorki, która niestety nie przypadła mi do gustu, nie sądziłam, że w najbliższym czasie sięgnę po jakąkolwiek powieść Agnieszki Lis. Traf jednak chciał, że dokładnie rok po lekturze pierwszej części, w moje ręce trafił „Blask choinki”, bezpośrednia kontynuacja przygód jej bohaterów. Cóż, nie ukrywam, że niesamowicie bałam się podchodzić do tej książki, nastawiając się raczej na dość przeciętną lekturę o zagmatwanej fabule i kolejnej serii bezsensownych dialogów. Czy moje przeczucia były słuszne, czy wręcz przeciwnie, znalazłam w tej opowieści odrobinę świątecznej magii?

niedziela, 27 grudnia 2020

"Zostań moim aniołem" G.Gargaś | Wyd. Czwarta Strona

 

Choć święta już za nami, wciąż mamy grudzień, a co za tym idzie, wciąż możemy bez oporów sięgać po świąteczne książki. W moim przypadku padło tym razem na „Zostań moim aniołem” autorstwa Gabrieli Gargaś, pisarki, z której piórem miałam już przyjemność obcować i nie było to spotkanie bynajmniej nieprzyjemne. Czy jednak i tym razem autorce udało się mnie do niego przekonać?

"Wzgórze świątecznych życzeń" S. Trojanowska | Wyd. Czwarta Strona

Pamiętam, jak w ubiegłym roku czytałam „Wigilijną przystań” Sylwii Trojanowskiej. Książka mi się podobała, ale miałam do niej kilka uwag (tak jak zresztą do każdej książki, jak wiadomo bowiem każdemu miłośnikowi czytelnictwa, nie tak łatwo znaleźć idealną lekturę). Nic więc dziwnego, że zabierając się za czytanie „Wzgórza świątecznych życzeń”, czyli tegorocznej powieści autorki, nie nastawiałam się ani na złą, ani na świetną książkę. Wyobraźcie sobie, jak duże było moje zdziwienie, gdy okazało się, że nie będę mogła napisać nic złego o tej książce. „Wzgórze świątecznych życzeń” to kawał naprawdę przyjemnej, świątecznej historii!

czwartek, 17 grudnia 2020

"Czas Niepogody" Agnieszka Markowska | Wyd. Niezwykłe

Z fantastyką jest u mnie z reguły tak, że zawsze przed lekturą danej książki, mam już w głowie cały zarys fabuły i to, w jaką stronę potencjalnie pójdzie jej autor. Nie ukrywam, że jest to swego rodzaju przekleństwo, zważywszy że często łapię się później na tym, iż moja wersja wydarzyć, wydała mi się o wiele bardziej interesująca. Bywa też jednak odwrotnie, bo zdarzają się autorzy, którzy potrafią zaskoczyć mnie oryginalnym, świeżym podejściem do tematu i rozwiązaniami, na które sama zbyt szybko bym nie wpadła. Myślę, że właśnie dlatego z czasem przestałam czytać opisy niektórych książek. Lubię, kiedy te mnie zaskakują, bo podchodzę do nich bez żadnych konkretnych oczekiwań fabularnych.

"Otwórz się na miłość" N. Sońska |Wyd. Czwarta Strona

Otwórz się na miłość to już trzecia świąteczna książka, po którą miałam okazję sięgnąć. Nie ukrywam, że liczyłam na bardzo świąteczną i bardzo przyjemną lekturę, po której będę miała ochotę na korzenne ciasteczka, zapalenie pachnącej ciastem świecy i wsunięcie się pod koc. Czy „Otwórz się na miłość” sprawiło, że poczułam świąteczny klimat? Przekonajmy się...