„Recepta na szczęście” to druga część serii zapoczątkowanej przez książkę „Tak smakuje miłość”, a zarazem druga opowieść Agaty Przybyłek, z którą się zapoznałam. Jakkolwiek nie czytałam wspomnianej „miłości”, w listopadzie tamtego roku miałam okazję zapoznać się ze świąteczną historią autorki pt.: „Bądź moim światłem”. Książka podobała mi się do tego stopnia, że teraz postanowiłam dać szansę najnowszej historii pani Przybyłek. Czy się zawiodłam? Ani trochę.
piątek, 10 kwietnia 2020
"Recepta na szczęście" Agata Przybyłek | Wyd. Czwarta Strona
„Recepta na szczęście” to druga część serii zapoczątkowanej przez książkę „Tak smakuje miłość”, a zarazem druga opowieść Agaty Przybyłek, z którą się zapoznałam. Jakkolwiek nie czytałam wspomnianej „miłości”, w listopadzie tamtego roku miałam okazję zapoznać się ze świąteczną historią autorki pt.: „Bądź moim światłem”. Książka podobała mi się do tego stopnia, że teraz postanowiłam dać szansę najnowszej historii pani Przybyłek. Czy się zawiodłam? Ani trochę.
wtorek, 7 kwietnia 2020
"Kratki się pani odbiły" Jacek Galiński | Wyd. W.A.B.
Po
raz kolejny Zofia Wilkońska zawojuje światem. Tym razem jej
przygoda zacznie się w więzieniu dla kobiet. Zdawałoby się, że
takie miejsce potrafi złamać nawet najsilniejszy charakter i biedna
pani Zofia nie podoła wyzwaniu… Cóż… ktoś tu chyba jeszcze
nie wie, jak niebezpieczne mogą być na pozór niegroźne, ale jakże
szalone emerytki.
piątek, 3 kwietnia 2020
"Ostatnia godzina" A. Bartłomiejczyk, M.Gajewska | Wyd. WasPos
Przyznaję,
że bardzo ciężko jest mi pisać tę recenzję. Dawno nie miałam
tak mieszanych uczuć odnośnie do żadnej książki, a ponieważ
zawsze, gdy piszę jakąś opinię, staram się zachowywać szeroko
pojęty obiektywizm, trochę trwało, nim zabrałam się do recenzji
akurat tej konkretnej pozycji. „Ostatnia godzina” ma bowiem do
zaoferowania naprawdę wiele. A jak niestety wiadomo, im więcej masz
do zaoferowania, tym więcej rzeczy może pójść nie tak...
poniedziałek, 23 marca 2020
"Syn mafii" Samanta Louis | Wyd. WasPos | Patronat
Salvatore
Costello jest dziedzicem rodziny mafijnej. Wraca do Nowego Jorku, aby
przejąć obowiązki po nieżyjącym ojcu. Nie to jest jednak jego
głównym celem. Mężczyzna ma tajemnicę, którą dzieli z niejaką
Audrey Davis, kobietą, która za wszelką cenę próbuje zniknąć
mu z oczu. Choć
ta spotyka się aktualnie z bossem rodziny Costello – Lorenzo –
wciąż nie może zapomnieć o jej prawowitym dziedzicu –
Salvatore. Osiem lat wcześniej, byli ze sobą silnie związani…
Dość silnie, aby teraz mężczyzna pragnął za wszelką cenę
odzyskać Audrey.
Kochają
się, a zarazem nienawidzą. Oboje mają przy tym swój czynny udział
w półświatku.
Czy może z tego wyjść cokolwiek dobrego?
czwartek, 19 marca 2020
"Była sobie rzeka" Diane Setterfield | Wyd. Albatros
Są
takie książki, które chcemy przeczytać, bo obiecują nam wiele
akcji, rozbudowane wątki, a także fabułę tak wciągającą, że
nie będziemy mogli się od niej oderwać. Pojawiają
się
też jednak książki, które są inne, wyjątkowe na swój własny,
niecodzienny sposób. „Była sobie rzeka” kwalifikuje
się właśnie jako jedna z nich. Urzeka swoim spokojem,
niecodziennością. Czymś, co bardzo ciężko opisać, bo zwyczajnie
pojawia się, gdy człowiek nie czyta, a zaczyna „czuć” daną
opowieść. Kiedy
zbyt późno orientuje się, że w niej zatonął.
sobota, 7 marca 2020
"Mój ukochany wróg" Karolina Głogowska | Wyd. W.A.B.
[Zaczyna
się od przelotnych spojrzeń. Krótkich, niby przypadkowych. Potem
nawiązuje się luźna
rozmowa.
Zamieniają kilka słów. On,
choć jest jej szefem, zachowuje się jakby już stał się jej
najlepszym przyjacielem, powiernikiem każdego sekretu. Krótki
dialog zmienia się w kilkugodzinną konwersację. Przelotna
znajomość szybko ewoluuje w zażyłą relację.
Jej wydaje się, że w
końcu spotkała
swój
ideał: mężczyznę, który w każdej chwili poda jej pomocną dłoń,
człowieka,
który
ją
wesprze, rozbawi, sprawi, że poczuje się kochana jak jeszcze nigdy
dotąd.
On traktuje ją niczym księżniczkę, zwraca się do niej czule,
opiekuje się nią… uzależnia. Przyzwyczaja
do swojej obecności, do
każdego jego
oddechu.
Bez
niego czuje się, jakby była niekompletna. Jakby straciła
najważniejszy fragment życiowej układanki. Pusta, bezwartościowa.
Gdy
orientuje się, że nie na tym powinna polegać miłość, jest już
za późno. Mężczyzna
zna już każdą jej tajemnicę. Każdą słabość, którą
wykorzysta przeciwko niej.
Bo
ona już nie należy do siebie… Należy do niego.]
środa, 5 lutego 2020
"Pierwsza krew" Cedric Sire | Wyd. Dragon
Jaki
jest największy plus sięgania po kolejne książki tego samego
autora? Czytelnik wie, czego może się spodziewać i to pomaga mu
zadecydować, czy interesuje go dana pozycja, czy może jednak
wolałby ją sobie odpuścić. W
przypadku „Pierwszej krwi” spotkałam się z tą pierwszą
sytuacją, ponieważ wprost nie mogłam się doczekać, aby
przeczytać kolejną część historii komisarz Evy Svarty.
Dawno
żaden autor tworzący kryminały nie zainteresował mnie do tego
stopnia swoją fabułą ani bohaterami. Całe szczęście, że po
przeczytaniu „Gorączki i krwi” miałam pod ręką „Pierwszą
krew”. Nie patrząc na inne czekające na mnie powieści, od razu
sięgnęłam po kolejną historię Sire Cedrica. Czy mnie nie
zawiodła? Ani trochę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






