Gdy
zgadzam się wziąć książkę do recenzji, zawsze moją największą
obawą jest to, że zawiodę się na treści. Nawet jeśli opis danej
pozycji mnie zainteresuje, istnieje duże prawdopodobieństwo, że
finalnie historia opowiedziana przez autora nie przypadnie mi do
gustu lub zostanie opisana w sposób, który nie zachęci mnie do
dalszego czytania, czy sięgnięcia po kontynuacje. Na szczęście w
przypadku „Gorączki i krwi” Sire’a
Cedrica było zupełnie odwrotnie. Książka zachwyciła mnie do tego
stopnia, że niemal od razu sięgnęłam po kontynuację. Co
w niej jednak takiego wyjątkowego? Dowiecie się, czytając tę
recenzję
do końca.
niedziela, 26 stycznia 2020
sobota, 18 stycznia 2020
"Cudzoziemka" B.M.W. Sobol | Wyd. Novae Res
Ciężko
pisać recenzje książek autorów, z którymi ma się kontakt.
Głównie dlatego, że zawsze opowiada się im
o powieściach na bieżąco, wymieniając uwagi, czy sugestie na
przyszłość. Przyznaję, że właśnie tak było i w tym przypadku,
bo z B.M.W. Sobol zdarzyło mi się zamienić kilkukrotnie parę słów
i to jeszcze zanim w ogóle skończyłam czytać „Cudzoziemkę”.
Teraz jednak, gdy jestem już po lekturze, a co za tym idzie, wiem,
w którą stronę poszła fabuła,
mogę rozpatrzeć,
co sądzę
o tej książce w nieco szerszym kontekście. Jakie
są więc moje odczucia?
niedziela, 29 grudnia 2019
"Dobre ciastko" Joanna Dubler | Wyd. Lipstick Books | Recenzja przedpremierowa
Niedawno
oficjalnie zostałam debiutującą autorką. Odkąd pamiętam, zawsze
starałam się wspierać innych początkujących twórców i całym
sercem byłam za osobami, które dopiero zaczynały lub zaczynają
swoją przygodę z pisaniem. Uwielbiam debiutantów, a także
udowadnianie sceptycznie nastawionym do nich czytelników, że każdy,
nawet najlepszy autor, był kiedyś początkujący – zaczynał od
zera. Powinniśmy dawać szansę nowym pisarzom, zwłaszcza że to od
nas zależy, czy utrzymają się na rynku.
Zważywszy,
że w obecnych czasach pojawia się coraz więcej debiutantów,
pierwsze książki, które wychodzą spod ich ręki, są naprawdę
ważne, nakierowują odbiorców, czego mogą spodziewać się po
danym twórcy w przyszłości. Robię co się da, aby pokazać, iż
mogą być równie dobre, co któreś z kolei książki poczytnych
pisarzy. Tym bardziej boli mnie, kiedy debiut nie okazuje się tak
dobry, jak bym tego pragnęła i
nie mogę napisać o nim w recenzji zbyt wiele pozytywnych słów.
piątek, 27 grudnia 2019
"Szepty gwiazd" Anna Łajkowska | Wyd. Dragon
„Zbliża
się Boże Narodzenie, pada śnieg i wszyscy dokądś biegną,
ogarnięci przedświąteczną gorączką. Poznajemy Agatę, Jacka,
Dorotę, Jagodę i Witka – ludzi na życiowym zakręcie,
próbujących zacząć od nowa i odmienić los, który dotąd nie był
dla nich zbyt łaskawy. Ale czy łączy ich coś jeszcze?
Mądra, wzruszająca opowieść o miłości, bolesnych rozstaniach, trudnych wyborach, nowych, nie zawsze łatwych związkach, ale i o nadziei. Bo jakoś o nią łatwiej w tej niepowtarzalnej, magicznej atmosferze świąt...”
Mądra, wzruszająca opowieść o miłości, bolesnych rozstaniach, trudnych wyborach, nowych, nie zawsze łatwych związkach, ale i o nadziei. Bo jakoś o nią łatwiej w tej niepowtarzalnej, magicznej atmosferze świąt...”
piątek, 20 grudnia 2019
"Wigilijny pech" Magdalena Kubasiewicz | Wyd. W.A.B.
Dziś
przychodzę do was z recenzją kolejnej świątecznej opowieści.
Opowieści nietypowej, ponieważ skupiającej się przede wszystkim
na tytułowym pechu. Co jak co, ale chyba każdy, kto choć raz
musiał przygotowywać święta, na samą myśl o niepowodzeniu owych
przygotowań, czy samego Bożego Narodzenia, zalałby się
wewnętrznie zimnym potem. W tym gorącym, stresującym dla każdego
okresie wszystko powinno być przecież idealne. Żadna potrawa nie
może zostać źle doprawiona, światełka na choince nie mogą się
przepalić, a rodzina kłócić przy wigilijnym stole. Każdy chce,
aby ten najważniejszy czas w roku upłynął w ciepłej, przyjemnej
atmosferze. W grudniu nie ma przecież miejsca na coś takiego jak
pech!
środa, 18 grudnia 2019
"Pierwsza biel" | Opowiadanie z uniwersum "Przebudzenie.Córka Wiatru"
Wieczór
był wyjątkowo cichy i spokojny – zapowiadał coś magicznego.
Chłodne powietrze, zmieszane z wonią lasów i górskich jezior,
pachniało świeżością, a zroszone kroplami wilgotnej rosy rośliny
błyszczały w świetle wycofujących się, słonecznych promieni. Po
niebie spokojnie poruszały się puszyste chmury, układające się w
panoramy bitew, pejzaże wiosek i karty historii, opowiadające o
przeszłości władców, ojców, a także potajemnych kochanków.
Każdy widział w nich to, co pragnął ujrzeć, tak samo jak w
gwiazdkach wszyscy dostrzegali własne, możliwe do łączenia wzory.
Nareszcie
nadszedł ten dzień.
niedziela, 15 grudnia 2019
"Zapach goździków" Agnieszka Lis | Wyd. Czwarta Strona |#zaczytanychświąt
„Barbara
zdążyła odkryć półmiski, nalać gorącego barszczu do wazy,
wrzucić pierogi do wrzątku. Arkadiusz przyniósł kosz pełen
polan. Święta się rozpoczęły”
Fragment
książki „Zapach goździków”
„Święta
rozgrzeją nawet najbardziej skute lodem serca.
Gdy w pewien zimny, grudniowy dzień Arkadiusz dostaje telefon od dawnego znajomego, nie kryje zdziwienia. Nie rozmawiali przecież od czterdziestu lat… Zgadza się jednak na spotkanie. Wśród zapachu goździków i pomarańczy, w warszawskiej restauracji Prowansja rozmawiają o winnicy w Alzacji, którą odziedziczył przyjaciel Arkadiusza.
Tymczasem trwają przygotowania do wigilii. Jak co roku u Arkadiusza spotykają się najważniejsi dla niego ludzie – rodzina, była żona, dzieci i przyjaciele. Bo przecież te wyjątkowe dni zawsze chcemy dzielić z najbliższymi.”
Gdy w pewien zimny, grudniowy dzień Arkadiusz dostaje telefon od dawnego znajomego, nie kryje zdziwienia. Nie rozmawiali przecież od czterdziestu lat… Zgadza się jednak na spotkanie. Wśród zapachu goździków i pomarańczy, w warszawskiej restauracji Prowansja rozmawiają o winnicy w Alzacji, którą odziedziczył przyjaciel Arkadiusza.
Tymczasem trwają przygotowania do wigilii. Jak co roku u Arkadiusza spotykają się najważniejsi dla niego ludzie – rodzina, była żona, dzieci i przyjaciele. Bo przecież te wyjątkowe dni zawsze chcemy dzielić z najbliższymi.”
Subskrybuj:
Posty (Atom)






