„Trzeba przykładać uwagę do
najdrobniejszych szczegółów i gestów. Łapać chwilę, dopóki
nie będzie za późno. Cieszyć się szczęściem, bo jest naprawdę
ulotne.”
fragment książki „Bądź moim
światłem”
„Gdy
Magda wraca do mieszkania w pewien listopadowy wieczór, miasto
niespodziewanie pogrąża się w mroku. Dziewczyna ma wyjątkowego
pecha – nie dość, że w całej dzielnicy nie ma prądu, to
jeszcze rozładował jej się telefon. Na szczęście przechodzący
akurat z latarką mężczyzna oferuje jej pomoc. Rozmowa i wspólny
spacer sprawiają, że między dwojgiem nieznajomych rodzi się nić
porozumienia.
W domu na Magdę czeka mąż, z którym od lat kobieta dzieli los – przysięgali przecież, że to na dobre i na złe. Wydaje się jednak, że łączące ich uczucie dawno wygasło. Czy aby na pewno? Ponowne spotkanie z poznanym tamtego pechowego wieczoru mężczyzną sprawia, że Magda ma coraz więcej dylematów. Co wybierze, lojalność czy własne szczęście?”
W domu na Magdę czeka mąż, z którym od lat kobieta dzieli los – przysięgali przecież, że to na dobre i na złe. Wydaje się jednak, że łączące ich uczucie dawno wygasło. Czy aby na pewno? Ponowne spotkanie z poznanym tamtego pechowego wieczoru mężczyzną sprawia, że Magda ma coraz więcej dylematów. Co wybierze, lojalność czy własne szczęście?”






