„Dziecko,
ja zawsze ci powtarzałam i powtarzać będę, idź za głosem serca,
ale swojego serca. Nie zważaj na to, co mówią inni, czego od
ciebie oczekują, czego dla ciebie chcą. Ty sama od siebie oczekuj,
oczekuj najlepszego, a przede wszystkim tego, co pozwoli ci żyć w
zgodzie z samą sobą, a nie w zgodzie z otoczeniem.”
fragment
książki „Słuchaj głosu serca”
Wyjątkowo
ostrzegę was, nim dodam opis książki. Jeśli myślicie o jej
przeczytaniu, polecam omijać blurb szerokim łukiem, bo zawiera dość
istotną informację odnośnie do fabuły.
„Jagna
od zawsze kochała góry – tę miłość ma we krwi, bo z
Zakopanego pochodzą jej mama i babcia. Choć rodzina wypytuje o
potencjalnego narzeczonego, Jagna jest samotna. Ma tylko pracę i
codzienne obowiązki w oddalonym od przepięknego południa Polski
dużym mieście.
Gdy wreszcie poznaje wymarzonego mężczyznę, zaprasza go na święta do rodzinnego domu, by poznał jej bliskich. Jednak mama Jagny, rodowita góralka z charakterem, niechętnie patrzy na jej nowego wybranka. Czy kobieca intuicja dobrze jej podpowiada? Jagna jest przecież tak szczęśliwie zakochana…”
Gdy wreszcie poznaje wymarzonego mężczyznę, zaprasza go na święta do rodzinnego domu, by poznał jej bliskich. Jednak mama Jagny, rodowita góralka z charakterem, niechętnie patrzy na jej nowego wybranka. Czy kobieca intuicja dobrze jej podpowiada? Jagna jest przecież tak szczęśliwie zakochana…”






